Te oczy. To były JEJ oczy. Tęskniłam za nią, ostatnio mnie
nie odwiedzała. A teraz te oczy! Ach, o nich można śnić nocami… w sumie to
właśnie to robię.. Nie wiem, czy to będzie….
-Ar. Arianne, wiem, że nie jestem szalenie interesująca, ale
mogłabyś stwarzać chociaż pozory, że słuchasz!
-Wybacz, Vic. Co mówiłaś?- Skarciłam się w duchu, To już
kolejny raz, kiedy ją olewam.
-Pytałam, co z tym Tom’em ci odwaliło? Jakaś tragedia, co ty
sobie myślisz? Cała szkoła już o tym gada. Arianne, cholera, ty masz chłopaka!
Cris. Ten chłopak do skarb, ale niestety nie dla mnie. Inne
dziewczyny ciągle szepczą miedzy sobą: Cris, Cris, Cris. Cris. Ja go
nieustannie trzymam przy swoim boku, choć doskonale wiem, żę byłby szczęśliwszy
z kimś innym. Ze mną się dusi. Nie mogę dać mu tego, czego oczekuje. Po prostu
nie jestem w stanie. Kiedy mnie przytula, czuję się bezpiecznie, a kiedy
całuje… nie potrafię myśleć o niczym innym. Ale oczy Tom’a… one są tak podobne
do jej oczu… Świadomość, że mogę mieć cząstkę jej, tuż obok siebie, namacalną,
jest niesamowicie kusząca i powoduje, że na plecach czuję dreszcze
podekscytowania. Otwierałam już usta, by powiedzieć wszystko Vic, lecz w porę
się je zamknęłam. Jak by zareagowała? Co by sobie o mnie pomyślała? Nikt
normalny nie myśli o snach w taki sposób… nikt nie próbuje ich połączyć z
rzeczywistością.
-Nie wiem, Vic. Nie obchodzi mnie, co inni mówią. Sama
dobrze wiesz, że nigdy się tym nie przejmowałam. Chodzi tylko o to, że… sama
nie wiem. Wyglądał znajomo, to tyle.
-Nie wierzę ci. To nie był taki wzrok. To było spojrzenie
typu: ,,Boże, ile bym dała żeby teraz na mnie spojrzał’’. Spytaj kogokolwiek,
wszyscy potwierdzą. Poza tym, kto zna cię lepiej niż ja?
-Ona.
Vic spojrzała na mnie dziwnie i pokręciła głową.
-Coś ostatnio dziwaczysz.
Rozdział z dedykacją dla osoby, która motywuje mnie do
pisania tego bloga, choć… to jest bezcelowe :D Nie będę wprowadzała durnej
zasady 5 komentarzy=rozdział, bo wiem, że nie mam nawet 5-ciu czytelników więc….
Jednakże byłoby miło otrzymać jakieś miłe słowa ;) Nowy rozdział może być
jeszcze dzisiaj J.
Bardzo się cieszę, że wróciłaś do pisania ;). Myślę, że lepiej robić coś wspaniałego dla dwóch osób niż kiczowatego i pustego dla całej grupy ludzi. Czekam na następny rozdział <3.
OdpowiedzUsuńJak już mówiłam, czekam na następny rozdział, a nawet nalegam! :P
OdpowiedzUsuńNo i gdzie ten rozdział, który miał być 11 dni temu, hmm ? ;P
OdpowiedzUsuńJuż się pisze :D
Usuń